Świnoujście – Kołobrzeg – Ustka – Jastrzębia Góra – Hel
5 dni – 555 kilometrów
Właściwie to trasa była trochę inna…
Zaczęliśmy (bo oczywiście nie jechałem sam – widać trzy rowery na zdjęciach…) w Świnoujściu, ale najpierw „skoczyliśmy” do Peenemünde – czyli zrobiliśmy blisko 100 kilometrów po niemieckiej części wyspy Uznam.
Na koniec, kiedy dotarliśmy do Helu, przepłynęliśmy promem do Sopotu i stamtąd trzeba było dojechać do Gdańska na pociąg.
O trasach rowerowych na Wybrzeżu napisano już całe tomy, więc nie muszę już chyba nikogo zachęcać.
Oczywiście nie wszystko poszło idealnie. Mimo omijania Kluków (rowery mieliśmy raczej do jazdy turystycznej po drogach, a nie po błotach) w kilku miejscach zjechaliśmy z trasy na leśne dróżki. Musieliśmy też przejechać kilka kilometrów w deszczu. W sumie jak na 5 dni na rowerze – drobne utrudnienia…
A przejechany dystans jest prawdziwy – zliczony przez nawigację. Wyszło ciekawie – 555 kilometrów w 5 dni.