Nad Biebrzą nie ma zbyt wielu mostów… Kiedy trzeba przedostać się na drugą stronę rzeki (na przykład na własną łąkę), trzeba jechać kilkanaście lub więcej kilometrów do mostu lub skorzystać z promu – jak dawniej.
Wszyscy usłyszeliśmy o tych problemach w czasie majowych pożarów nad Biebrzą. Strażacy też musieli korzystać z promu (ale nie tego, palił się środkowy basen Biebrzy, a to miejsce jest w południowym).

Jak ktoś chce znaleźć prom (a może przeprawić się na drugą stronę?) – wskazuję miejsce na mapie.