Wiem, że już pisałem o Bagnie Wizna II, ale czemu by nie… Przejeżdżałem tuż obok, zrobiłem parę zdjęć – i proszę…
Dziwną historię powstania rezerwatów już opisałem, więc nie będę tego powtarzał.
Gdyby ktoś chciał tam się wybrać rowerem – a można to zrobić, skoro leży tuż przy Green Velo – radzę rower na szerszych oponach. Piaszczysto – żwirowa droga da się przejechać, ale łatwo nie jest (jechałem kiedy było sucho…).
Oczywiście będzie link do danych rezerwatu…
