Nie będzie to wpis o zupie… Będzie o paskudnej roślinie zwanej barszczem Sosnowskiego.
Została ona sprowadzona do Polski (i nie tylko) w latach 50-tych jako dar z ZSRS. Miała to być roślina pastewna – bardzo szybko rośnie. Wprawdzie jest szkodliwa dla ludzi i jest trudną do zwalczenia rośliną inwazyjną – ale kto wtedy się tym przejmował. Dar to dar…
Dziś już wiemy, jak jest szkodliwa – powoduje silne oparzenia, wystarczy dotknąć. I rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany. Niestety, „mądry Polak po szkodzie…”
Rowerzystom pozostaje jedno – nie zatrzymywać się w pobliżu i nie ocierać się w czasie jazdy, zwłaszcza w upale.
Galeria powstała wiosną – liście są już duże, ale jeszcze nie ma imponujących kwiatostanów, osiągających nawet 4 metry wysokości. Widać je na zdjęciu na górze – pochodzi z innej przejażdżki…
A mapy nie będzie. Trudno pokazać gdzie rośnie barszcz, bo rośnie prawie wszędzie…